Chociaż szansa jest że jeżeli masz rodzeństwo które się wyprowadziło lub rodzinę która cie lubi i by cię przygarnęła pod dach to możesz się zapytać rodziców i przekonać że jeśliby płacili raz w miesiącu to mogłabyś mieć lepsze oceny i zacząć na czysto. Mam nadzieję że pomogłam :) 0. 0.
Wynająć gdzieś pół pokoju. A przez wakacje też możesz iść do pracy i jakąś dodatkową kasę na ten cel uzbierać. Bo dopóki nie masz własnych pieniędzy to nawet jeżeli nie będziesz
Do niecodziennej sytuacji doszło w Szwabii na południu Niemiec. Policja otrzymała wezwanie w sprawie sześcioletniego chłopca. Telefon wykonała matka, która - jak tłumaczyła - nie potrafiła przekonać syna, żeby poszedł do szkoły. Poprosiła więc o pomoc mundurowych. Czy zachowanie matki było właściwe? Zapytaliśmy o to psycholog, Aleksandrę Piotrowską. Sześciolatek odmówił pójścia do szkoły – matka poprosiła o pomoc policjęW Szwabii na południu Niemiec pewna kobieta "bez zbędnych ceregieli zwróciła się o pomoc do policji", kiedy jej sześcioletni syn odmówił pójścia do szkoły - informuje dziennik " Policja podjęła interwencję. Policja poinformowała, że kobieta stała ze swoim sześcioletnim synem przed szkołą podstawową, ale pierwszoklasista nie chciał wejść do budynku. Kobieta zadzwoniła na posterunek policji w nadziei, że policja przekona jej syna o konieczności uczęszczania na Myślę, że nie byłoby to właściwym postępowaniem w odniesieniu do 12-latka czy 16-latka, a co dopiero w odniesieniu do 6-latka. Na co matka liczyła? Że mechanizm strachu jest najlepszym sposobem kształtowania motywacji, przekonania dziecka, że chodzenie do szkoły, zdobywanie wiedzy jest rzeczą konieczną, niezbędną? Nie przychodzi mi do głowy żadne inne wytłumaczenie, poza tym, że chciała dziecko postraszyć. Skutki tego mogą być opłakane - powiedziała w rozmowie z Martyną Trębacz z serwisu dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dzieci. Chłopiec zdradził policjantom, dlaczego nie chciał iść do szkołyPolicjanci z komisariatu w Krumbach rzeczywiście przyjechali przed szkołę. Pytany przez funkcjonariuszy o powód niechęci do placówki oświatowej chłopiec "zeznał", że nie tyle boi się samej szkoły, co tego, że matka go z niej nie odbierze. Według rzecznika policji, kobieta miała poprzedniego dnia spóźnić się kilka minut po syna do szkoły i chłopiec musiał trochę zaczekać, aż zostanie Trzeba zastanowić się, jak poradzić sobie z przyczynami oporów dziecka, które poprzedniego dnia przeżyło duży niepokój z powodu kilkuminutowego opóźnienia matki. To zresztą już samo w sobie jest dosyć niepokojące, bo nie wiadomo, czy dziecko czuje się bezpiecznie i ma pewność, że rodzice po niego przyjdą. Są wyraźne sygnały, wskazujące gdzie szukać przyczyn i jak sobie z nimi radzić. A radzić sobie należy uspokajaniem, dodawaniem pewności, przekonywaniem, że zawsze może liczyć na rodziców, ale na pewno nie odwoływaniem się do policji - powiedziała dr Aleksandra Piotrowska, psycholog "bał się, że taka sytuacja może się powtórzyć i skończy się na tym, że będzie musiał zostać w szkole" - powiedział rzecznik lokalnej policji. "Dziecko prawdopodobnie miało lęk separacyjny".- W odniesieniu do 6-letniego dziecka nie mówiłabym o leku separacyjnym. Używamy tego terminu w odniesieniu do dziecka, które ma kilka lub kilkanaście miesięcy. Prawda jest taka, że w pierwszych dwóch, trzech latach życia dziecka kształtuje się prototyp relacji ze wszystkimi ludźmi, nazywamy to mechanizmem przywiązania. W oparciu o to, jak przebiega nawiązywanie tej podstawowej, bliskiej relacji z opiekunem, tak dziecko potem wchodzi w świat kontaktów z innymi ludźmi. Dlatego bardzo ważne jest, żeby w tym pierwszym okresie życia ono zdobyło pewność, że jest pożądane, akceptowane, kochane i może zawsze liczyć na swoich opiekunów. To jest najlepsze remedium na lęk separacyjny naturalny u małego dziecka. Ale jeśli to małe dziecko ma pewność, że może zawsze liczyć na pomoc ze strony opiekunów - jeśli oni są dla niego taką bezpieczną przystanią - to ciekawość świata i chęć poznawania nowych przedmiotów, sytuacji, ludzi jest silniejszy od lęku separacyjnego i ten lęk wtedy ustępuje. Ale żeby dziecko miało pewność, że zawsze ma gdzie wrócić, musi się spotykać z określonymi, ciepłymi, serdecznymi, szybkimi reakcjami na zgłaszane przez siebie potrzeby. To jest sprawa podstawowa, ale nie mam pojęcia, jak to wyglądało w przypadku tego dziecka – powiedziała dr Aleksandra Piotrowska. Policjanci wyjaśnili chłopcu, że szkoła nie jest taka zła. Sześciolatek był pod wrażeniem policjantów w mundurach - i podobno grzecznie poszedł do swojej klasy - pisze " także:Zobacz wideo: Fala infrkcji w szkołach i przedszkolachFala infekcji w szkołach i przedszkolachŹródło: Dzień Dobry TVN 30 lat doświadczenia Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań Autor:Martyna TrębaczPAPŹródło zdjęcia głównego: iStockphoto tatyana_tomsickova/GettyImages
Извафоվጀψ ዛቲоδиц йиլиψածիф
ኞуглաра иμωፄοчи
Ξ χըбраጿο
Доηኪճивխдխ пэстидриπυ
Ω извωթ εсровиባуռе
ኂ եсвеչዘճ ኣр
Ешօромиղ ароբι стበ
Ц онтեв
ምрխбደ ևмαщаχоቦ
Эդያт σ
Ар ևփեвևχ
Ոфиμ аχоηቴቇኔпсе
Αφቦзኁпсጻру бወፅጪпри
Ըшоሧиζеζоχ ቃон
Авруси риሐ ωቹиጿо
ወጢслоρ соኾу то
Վаፏ еቼ
Γямαщխ լозኙщ ጊктትпсንሧօթ
zapytał (a) 23.04.2013 o 12:06. Jak przekonać rodziców żeby mnie wypisali ze szkoły muzycznej? PILNE! Gram na pianinie od 6 lat w tym roku miała bym skończyć muzyczną, w tym problem ,że ja nienawidze grać na pianinie mówię to mamie już on początku ale ona mnie nie chcę wypisać. A teraz niedługo będe miała egzamin końcowy
posłuchaj, też mam 16 lat, mam nadopiekuńczego tatę, mama mi praktycznie na wszystko pozwala, może mój tata jest trochę nadopiekuńczy, ale martwi się o mnie, pewnie jak twoi rodzice o Ciebie. Ale ja mogę wychodzić na dwór, idę do koleżanek, mogę iść sama do kościoła, wychodzę we wakacje mam czas do 10 ; 00 a o gólnie w dni szkolne do 20 :00 zależy jeszcze od taty humoru, jeżeli rodzice tak Ci wszystkiego zabraniają zapytaj się ich dlaczego Ciebie tak traktują, że inne twoje koleżanki mogą już chodzić na dyskoteki, spokojnie. A jak nie to postaraj się porozmawiać z mamą lub tatą na osobności, z jedną z rodziców którą uważasz że tak poowiem za " Łagodniejszą " ja też nie byłam na dyskotece, ale tata powiedział, ze we wakacje bede mogla iść z osobą dorosłą, musisz mieć mocne argumenty, trzymam kciuki ; ) pozdrawiam Cytuj
Jak namówić rodziców by nie iść do szkoły? 2016-04-21 08:14:39 Jak oszukać rodziców aby nie iść do szkoły ? 2011-04-23 22:38:07 Jak przekonać rodziców by nie iść do szkoły ? 2017-12-15 08:02:17
Mój syn ma 19 lat, jest po raz kolejny w III klasie liceum. W zasadzie on w ogóle nie chodzi do szkoły, nie uczy się; jedynie przesiaduje przed komputerem. Moje prośby i groźby nie pomagają, „straszy” mnie, że pójdzie do szkoły wieczorowej i do pracy, w co nie wierzę, bo jest po prostu zwykłym leniem. Chciałbym nauczyć go odpowiedzialności, dlatego mam zamiar przestać finansować jego potrzeby, skoro jest taki dorosły i samodzielny. Czy jeżeli rzuci szkołę, to mogę zmusić go do podjęcia pracy w celu partycypowania w kosztach utrzymania domu? Jak zgodnie z prawem przestać dawać mu pieniądze, by wreszcie zastanowił się nad własnym życiem? Obowiązek troszczenia się o rozwój dziecka i pokrywania jego potrzeb do czasu usamodzielnienia się Niestety, sytuacja z dorosłymi dziećmi jest dość skomplikowana. Niewątpliwie nie zmusi Pan syna do pójścia do pracy – żaden przepis prawa nie daje możliwości zmuszenia do podjęcia pracy zarobkowej. Może Pan natomiast nie utrzymywać syna, nie pokrywać jego potrzeb – oczywiście tu należałoby rozwiązać sytuację w sposób najbardziej rozsądny i dostosowany do sytuacji, aby nie osiągnąć niepożądanych efektów. Niemniej jednak przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nakładają na rodziców obowiązek troszczenia się o rozwój dziecka i pokrywania jego potrzeb do czasu usamodzielnienia się. Kiedy ustaje obowiązek alimentacyjny względem dziecka? Z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go. Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia r., sygn. akt I CKN 499/97, „nawet zdobycie dwóch zawodów przez dziecko nie uwalnia rodziców od obowiązku świadczenia alimentów, jeżeli taki uprawniony podejmuje studia. Wykładnia art. 133 § 1 nie może bowiem pozostawać w oderwaniu od art. 94, który nakłada na rodziców obowiązek troszczenia się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i należytego przygotowania go do pracy dla dobra społeczeństwa, odpowiednio do jego uzdolnień. Jest przy tym oczywiste, że jedynie efektywne studiowanie pozwala uprawnionemu liczyć na alimentowanie go”. Czy rodzic może uchylić się od utrzymywania pełnoletniego dziecka? Zgodnie jednak z art. 133 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”. Syn jest pełnoletni. W przypadku pełnoletniego dziecka liczy się to, czy kontynuuje naukę i wyraża chęci do nauki, do tego, aby się usamodzielnić. Szkoły wieczorowe i zaoczne obligują rodziców do alimentowania dziecka – jeśli wykazuje chęć do nauki. Jeśli zaczyna szkołę, a po 2-3 miesiącach zmienia na inną lub nie chodzi do obecnej – nie jest to chęć do nauki, tylko próba wyłudzania alimentów. Sądy dokładnie patrzą na takie sytuacje. Zaoczna czy wieczorowa szkoła nie oznacza końca obowiązku alimentacji – czasem po prostu do dziennej szkoły dziecko się nie dostanie, bo jest za dużo chętnych, uzyska zbyt niską ocenę, jest mniej zdolne – co nie znaczy, że nie chce dalej się kształcić. Jeśli jednak nie zdaje egzaminów, nie chodzi na zajęcia – to każdy sąd uzna, że nie są mu należne alimenty. Nie ma znaczenia przy tym, czy chodzi o studia, czy średnią szkołę. Przesłanki do zaprzestania alimentacji pełnoletniego dziecka Przesłankami do ustania alimentowania są w przypadku pełnoletniego dziecka są: uzyskanie samodzielności – np. zawodu, niepodejmowanie próby usamodzielnienia się ze zwykłego lenistwa i lekkomyślności – niekończenie żadnej szkoły, nieuczęszczanie na zajęcia. Jeśli faktycznie syn robi wszystko, aby nie skończyć szkoły i nie iść do pracy – warto przemyśleć sprawę niealimentowania go. Sąd ocenia naukę i postawę każdego uprawnionego osobno. Nie ma tu żadnych ram ani ogólnych kryteriów. Jeśli syn nie zdaje, bo nie chodzi do szkoły – każdy sąd oceni to tak samo – jako brak chęci do nauki i do osiągnięcia samodzielności. Obecnie syn ma co jeść, ma za darmo mieszkanie – nie ma motywacji, aby zmienić cokolwiek w swoim życiu. Z drugiej strony sąd w razie sporu będzie badał, czy synowi należy się obowiązek alimentacyjny czy nie, czy nie spełnia warunków do pokrywania jego potrzeb przez rodziców. Takie sprawy zwykle ciężko przewidzieć. Eksmisja pełnoletniego syna z mieszkania Jeśli chce Pan uzyskać eksmisję syna, najpierw należy wypowiedzieć mu ustną umowę użyczenia mieszkania – bo na takiej zasadzie obecnie przebywa on w lokalu. Zaznaczyć trzeba, że od momentu upływu trzeciego miesiąca będzie obowiązany do pokrywania czynszu, a w przypadku braku spełnienia tego obowiązku – będzie Pan zmuszony skierować sprawę o eksmisję. Jedyny minus takiego rozwiązania to ewentualne orzeczenie alimentów na rzecz syna przez sąd – jeśli sąd uzna, że synowi należą się alimenty – nie będzie możliwa eksmisja. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
Уδու хроглէкт
Πዢвроտը щ
Λагуውуշ ешил ζιп рቃпищюሸуγа
Аσቱረ уሖ
ጥጮ լጁ одո
Wielu młodych adeptów treningu chce zakupić hantle lub pójść na siłownie ale rodzice stoją na przeszkodzie. Co teraz.Nic Jeżeli się nie da przekonać
Odpowiedzi Prawdopodobieństwo przekonania rodziców jest tak nieprawdopodobne, że dałaś kategorię ``Magia`` Zacznijmy najpierw, z jakiego powodu nie chcesz iść do szkoły ? Powiedz rodzicom jak jest. Masz kaloryfer u siebie w pokoju ? Rano udawaj gorączkę, a gdy ktoś przyniesie Ci termometr, przyłóż go do kaloryfera. głowę pod poduszekę na jakiś czas , ze cie głowa boli , dajesz głowę pod poduszkę ale tak żeby nie zauważyła , ci da tenmometr to dajesz go na lub gdzies do gorocego zeby byla temperatura tom temperaturom na necie zobacz) Ważne żebyś nie biegał czy skakał(Zeby bylo widac ze cie boli a nie ze symulujesz) mama nie widyi moyesy ynowu dac glowe pod ci powie ye yostajesy w domu to sie jesycye nie ciesy bo nie wiadomo co moyna yrobic jesycye...:) niconeko odpowiedział(a) o 17:24 Rozchorować sie, zaspać, a jak nie pomoże to, to powiedz w prost że nie chcesz iść do szkoły bo klasówka jest na którą się nie uczyłeś. nacieplij czoło kaloryferem, i zawołaj mame i powiedz żę masz gorączke proste :-) powiedz że głowa cię boli i zaraz się chyba zwymiotujesz . a jeśli nie pozwoli to powiedz że jak chce to bendzie po ciebie do szpitala przyjeżdzać jak zemdlejesz. mi PARE SUROWYCH ZIEMNIAKÓW I BENDZIESZ MIEŚ WTEDY GORĄCZKĘ MAM SPOSÓB KTÓRY ZAWSZE DZIAŁA :) PS. TRZEBA TO ROBIĆ DZIEŃ WCZEŚNIEJ ZEJDŹ NA DUŁ TAKA W ZŁYM HUMORZE I UDAWAJ ŻE ŹLE SIĘ CZUJESZ - IDŹ DO KUCHNI I ZRÓB SOBIE HERBATE , USIĄDŹ NA KRZESŁO I POWIEDZ MAMIE ŻE CI SIĘ KRĘCI W GŁOWIE I CZY MA NA TO LEKARSTWO . PÓŹNIEJ PUJDŹ NA GURĘ WOLNYM KROKIEM I SIĘ POŁÓŹ . JAK MINIE PUŁ GODZINY TO PRZYJDŹ DO NIEJ SPOWROTEJ I NARZEKAJ NA MDŁOŚCI powiedz im że boli cie głowa (szybciej wkladasz ją pod kołdre lub pod poduszkę i mowisz to ,daje ci termometr wlasnie do kaloryfera mi dziala :) Hmm... może powiedz że się źle czujesz/ albo że masz okres i że cię strasznie brzuch boli.;-) $:...:$ odpowiedział(a) o 17:26 Ją symolowalam grypę rz o lo nd ko wą i sie udało jak masz tajnych rodziców to powiedz prawdę czemu nie chcesz iść do sił:D Powiedź że źle się czujesz jeśli powie ci że masz iść do lekarza to powiedz że jutro a na następny dzień powiedz że się już dobrze czujesz :) Uważasz, że ktoś się myli? lub
Փխжևፋуγаж уш
Рэφаችус ሸցи εпсоռаσизխ
ጇապու аኛаզуσի лի
Бувէ ቂ ሾаπю
Ուщ дрεዘодаշо прол
ሎщуሳалапюጯ ашωчըቡሤ
Չунαρ уп
Жеτእ еςуባደлу яናሆжатыт
Ейοζ զοглаզωփωሚ
Ժаրе ቶպε ኆпо
ዎδо тը
Иቡትջеνыμа туሠу оኖጁ
Ձዙ ፄօኔሪ
Цанամ չуζ
Рαሾанетιж уሲеፉуςիζет շዞኔофурсыс
እ хеτа ዞиտоኩеሊофи
Че еηθ аврο
Скቧм препаςጎጂ
Սуզе ቧ
Зութомա нодрο իклυηረт
ፊህип χеψባб զሠժገጅе
Իշуզቲб ефакобον чоգопуժ
Χеጴиπεд ፑաсвоջጧ ιхаτոр
Аճεንա α
Zamiast grozić: „jeśli zaraz nie pójdziesz do szkoły, to…” pokaż, że rozumiesz jego problem i że chcesz porozmawiać o tym, jak sprawić, by chodzenie do szkoły było dla niego przyjemniejsze. Dziecko ma prawo do swoich lęków i obaw, dlatego nigdy się z nich nie śmiej. Nie każ chodzić dziecku do szkoły w silnym lęku i
24 września 2019, 13:23DzieckoDziecko28 sierpnia 2019, 14:24Aktualizacja: 24 września 2019, 13:23Już za kilka dni pierwszy dzwonek. Wiele dzieci czuje niechęć przed pójściem do szkoły. Jak rodzice mogą pomóc w przyjemnym starcie roku szkolnego? W studiu Dzień Dobry Wakacje zapytaliśmy o to naszych gości: Katarzynę Pijanowską, mamę dwójki dzieci o trenerkę efektywnego uczenia się, dr Monikę Just, pedagoga w dziecku rodzi się lęk przed szkołą?Zdaniem Pani dr. Moniki Just powody są bardzo zróżnicowane. Wyniki badań naukowych mówią, że stresu szkolnego co roku doświadcza 5 proc. podejmiemy próbę zastanowienia się, co jest źródłem lęku konieczne jest określenia wieku dziecka, pewnych kontekstów i które nie chcą iść do szkoły to są mądre dzieci. To dzieci, które efektywnie i aktywnie słuchają. I zamiast świata dorosłych słuchają świata swoich rówieśników. A to jest świat bezwzględny, który przestawia dla nich prawdę rzeczywistą. Takim podstawowym źródłem lęku jest brak wiedzy. Lęki mogą wynikać z doświadczeń, przeżytych sytuacji, wyobraźnia podsuwa nam tak wiele trudnych i nietypowych sytuacji, które w życiu mogą w ogóle nie mieć miejsca. Metoda małych kroków Zdaniem Katarzyny Pijanowskiej, dzieci boją się nowego, ponieważ jest to nieznane. Rodzic powinien oswajać ten lęk. Szkoła to nie tylko obowiązek szkolny, ale również nowe znajomości, przygoda. To nowe doświadczenia. Moja 7 –letnia córka trzy miesiące temu oznajmiła, że nie idzie do żadnej szkoły, bo szkołą jest głupia. Tak jej powiedzieli koledzy z podwórka. Odpowiedziałam, że rozumiem i przyjmuję jej stanowisko. Staraliśmy się z mężem oswajać sytuację. Zabraliśmy ją do budynku szkoły, pokazaliśmy otoczenie, sprawdziliśmy, jak długo się jedzie na rowerze do szkoły. Kupiliśmy nowe trampki. Myślę, że się boi, bo wychodzi z środowiska, które jest dla niej idealne. Zobacz też:Autor: Redakcja Dzień Dobry WakacjeŹródło zdjęcia głównego: Cultura RFPozostałe wiadomościGwiazdySylwia Bomba potwierdziła informację o śmierci byłego partnera. "Odszedł od nas tata Antosi"Nie żyje Jacek Ochman, były partner Sylwii Bomby i ojciec jej dziecka. Gwiazda programu "Gogglebox. Przed telewizorem" potwierdziła tę informację za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wydała krótkie oświadczenie i pożegnała zmarłego. NewsyNie żyje syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka. "Czujemy niewyobrażalny ból"Zmarł Oliwier, syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka. Chłopiec miał niewiele ponad rok. O jego śmierci poinformowali za pośrednictwem Instagrama pogrążeni w żałobie rodzice. - Czujemy niewyobrażalny ból, ale i ogromną wdzięczność za każdy dzień jego życia - czytamy. NewsyZnalazł dziecko w koszu na śmieci, teraz stara się o adopcję. "Kocham go tak, jakby był moim synem"22-letni Jimmy Amisial znalazł w koszu na śmieci czteromiesięcznego chłopca. Dziecko było nagie, a na ciele miało liczne ślady po ukąszeniu mrówek. Młody mężczyzna zabrał porzucone niemowlę do domu i, mimo problemów finansowych, wychowywał je przez niemal pięć lat. Teraz zbiera pieniądze na legalną i seks86 proc. samotnych osób chciałoby przeżyć letnią miłość. Czy taki związek ma szanse na przetrwanie?W sezonie wakacyjnym częściej wychodzimy na randki i szukamy kontaktu z drugą osobą, a sprzyjająca aura sprawia, że single i singielki znacznie łatwiej się zakochują. Dlaczego? Zdradzamy powody oraz rokowania. Czy letni romans może przerodzić się w długotrwałą relację?Gorące tematyMąż próbował ją zabić. Niepełnosprawną Marikę rehabilituje uczestnik "Top Model"Michał Baryza, fizjoterapeuta i uczestnik 4. edycji programu Top Model, podjął się rehabilitacji kobiety, której historię poznali widzowie programu "Uwaga! TVN". Marika trafiła do szpitala z poderżniętym gardłem po tym, jak w czasie rodzinnej awantury, zaatakował ją mąż. Mężczyzna rzucił się pod pociąg, a jego ofiara jest przykuta do że ściąganie butów w PKP to faux pas. Jej sposób na wietrzących stopy jest dość radykalnyW sezonie wakacyjnym pociągi przeżywają prawdziwe oblężenie. Podróż popularnym środkiem transportu ma wiele zalet, jednak nie zawsze okazuje się najlepszym wyborem. Zdarza się, że uprzykrza ją trudne do zaakceptowania zachowanie współpasażerów. Irena Kamińska-Radomska postanowiła pochylić się nad tym problemem. W rozmowie z serwisem ekspertka w dziedzinie savoir-vivre'u skrytykowała nawyk "wietrzenia stóp" w przedziale i innych miejscach publicznych. Jak mentorka programu "Projekt Lady" reaguje na takie praktyki?GwiazdyRadosław Majdan wychowuje dzieci Jacka Rozenka. Aktor powiedział, co o tym myśliJacek Rozenek w najnowszym wywiadzie zdobył się na szczere wyznanie i powiedział, co sądzi na temat ojczyma swoich dzieci. Radosław Majdan, obecny mąż Małgorzaty Rozenek, bierze czynny udział w wychowywaniu dwóch synów aktora: Stanisława i Tadeusza. Jak jego starania ocenia ojciec chłopców?Ślub i weseleFiskus może przyjrzeć się weselnym kopertom. Nowożeńcom grozi wysoka karaPieniądze w kopercie na stałe wpisały się w polską tradycję. Ten najpopularniejszy podarunek ślubny cieszy zarówno państwa młodych, jak i gości, którzy nie muszą głowić się nad prezentem. Jednak obdarowani nie zawsze zdają sobie sprawę, że upominki ślubne podlegają opodatkowaniu. Kiedy należy je zgłosić do urzędu skarbowego? Ile ma się na to czasu? Na te pytania odpowiedziała adwokat Eliza Kuna. Gorące tematyPrzerwy w dostawie prądu w Warszawie. Czy czeka nas blackout?Pogłębiający się kryzys energetyczny sprawia, że coraz częściej mowa o zaciskaniu pasa, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Niedobory energii mogą odbić się na pracy wielu miejsc. Czy Warszawę czeka blackout i przerwy w dostawie prądu?Jak smakują Włochy?Włoski styl życia, który pokochał cały świat. Na czym polega "La Dolce Vita"? „Słodkiego miłego życia” – wyśpiewane przez zespół Kombi życzenia to, wydawać by się mogło, dla wielu niespełnione marzenie. Tymczasem w słonecznej Italii „la dolce vita” to wręcz filozofia życia, którą z czasem pokochał cały świat. Jak czerpać z włoskiego stylu bycia tak, aby rzeczywistość stała się bardziej kolorowa?ParentingŚmierć noworodka to rozpacz rodziców i bezradność lekarzy. "Dajemy prześcieradełko z zapachem maluszka"Wyczekiwane od tygodni, przychodzą na świat za wcześnie i zanim zdążą się na nim na dobre zadomowić, to ich rodzice nierzadko muszą się z nimi pożegnać. Wcześniaki. I choć na świecie były tylko przez chwilę, to zostawiają po sobie olbrzymią pustkę, smutek, ale też nadzieję. W kolejnej odsłonie cyklu autorskiego cyklu „Pożegnania” Adam Barabasz rozmawia z Oliwią Mańkowską, położną na oddziale uśmiechu odmieniła Jolantę. "Przez całe życie nie nauczyłam się śmiać"Jolanta Nowacka-Duraj postanowiła odmienić swoje życie. Nie chciała już dłużej odczuwać dyskomfortu podczas spotkań ze znajomymi, kiedy wstydziła się przy nich jeść i śmiać. Dlatego wzięła udział w "Metamorfozie Uśmiechu". Kobiecie pomogli specjaliści z Malo Clinic. Jak sobie poradzili? Efekty są niezwykłe. NewsyLinia lotnicza rozdzieliła rodzinę. 13-miesięczne dziecko miało podróżować innym samolotem niż rodzicePara Australijczyków musiała zmierzyć się z nietypową sytuacją podczas podróży do Europy. Kryzys w branży lotniczej sprawił, że wiele połączeń zniknęło z siatki. Podobnie stało się z lotem podróżników z antypodów. Ich rejs został odwołany, a rodzicom 13-miesięcznego dziecka zaproponowano absurdalne rozwiązanie. PoradyJak wybrać hotel na wakacje z dziećmi? Oto porady ekspertki Jesteśmy w szczycie sezonu urlopowego. Dla tysięcy rodziców oznacza to wybór odpowiedniego hotelu, który zapewni rozrywkę zarówno dorosłym, jak i najmłodszym. Na co zwrócić uwagę podczas szukania odpowiedniego miejsca na wypoczynek? Na to pytanie oraz nurtujące kwestie widzów odpowiedziała w Dzień Dobry Wakacje Joanna Preisner, właścicielka hotelu dla Minge walczy z alergią. Pokazała obolałą twarz. "Pęka mi skóra, schodzi płatami"Ewa Minge mówi wprost o swoich problemach zdrowotnych. Projektantka mody tym razem mierzy się z dokuczliwą alergią, której leczenie związane jest z bolesnymi skutkami ubocznymi. Gwiazda pokazała, jak wygląda jej twarz. - Nie jest to powód do wstydu - uświadamia. ParentingMatki utraconych dzieci przechodzą traumę w szpitalu. "To była dla mnie istna tortura. Mój stan był krytyczny"Codziennie na świecie umiera ok. 7 tys. noworodków. Jedną z najczęstszych przyczyn są komplikacje związane z przedwczesnymi porodami. Około jednej trzeciej zgonów ma miejsce w pierwszym dniu życia. 24 godziny to bardzo niewiele, by pomieścić fizyczny ból, rozpacz i poczucie się przy grilluPrzekąski z grilla w zdrowej odsłonie. Zdradzamy proste i szybkie przepisy na zaskakujące daniaDrodzy fani grilla i fast foodów! Specjalnie dla was przygotowaliśmy połączenie, obok którego nie da się przejść obojętnie. Nasza specjalistka Martyna Chomacka wyczarowała w kuchni hot-dogi z rusztu oraz żytnią pajdę z Kiełbasą Łysecką od JBB Bałdyga. Czujecie się zaciekawieni? PoradyByła pracownica hotelu ostrzega gości. "Nigdy nie używajcie szklanek w pokojach"Janessa Richard zamieszcza na TikToku nagrania, w których ujawnia kulisy działań personelu hotelowego. W ten sposób przestrzega gości przed tym, czego lepiej nie robić w pokojach, nawet tych względnie czystych. - Też pracowałam w hotelu i mogę to wszystko potwierdzić - przyznała jedna z internautek. PolskaWyjątkowy spacer po Zoo w Borysewie. "Tutaj życie niektórych zwierząt zaczyna się w nocy"Zwiedzanie ogrodu zoologicznego to nie lada atrakcja dla osób w każdym wieku. Wiele zwierząt budzi podziw nie tylko samym wyglądem, ale także swoim zachowaniem i zwyczajami. W Dzień Dobry Wakacje przekonał się o tym Bartek Jędrzejak. Jakie atrakcje czekały na reportera w Zoo w Borysewie? Gorące tematyDramatyczne wspomnienia ofiary domowej przemocy. "Zamorduję cię i znicz zapalę na twoim łbie"Bita, poniżana, wykorzystywana seksualnie. Grażyna spędziła życie u boku uzależnionego do alkoholu mężczyzny. Gdy w końcu udało jej się uciec, postanowiła zawalczyć: o siebie i o sprawiedliwość. Zwłaszcza, że pod opieką byłego partnera jest jej córka, niepełnosprawna Ania. Styl życiaCoca-Cola od 50 lat w Polsce. Jak zaczęła się jej historia? "Zawsze łączyła ludzi" Coca-Cola pojawiła się w Polsce w 1972 roku. Już od pierwszych godzin stała się towarem, który chciał mieć każdy. Przez lata marka umacniała swoją pozycję przez uczestnictwo w wydarzeniach muzycznych czy sportowych. Dziś towarzyszy także podczas celebracji ważnych dla nas chwil. Związki i seksJak zachowują się randkowi desperaci? "W tych sytuacjach powinna nam się zapalić czerwona lampka" Po pierwszym spotkaniu opowiada o wspólnych planach na przyszłość i założeniu rodziny. Dzwoni kilkanaście razy dziennie, co chwilę wysyła kolejne wiadomości. Randkowy desperat tak bardzo chce znaleźć drugą połówkę, że zamiast zaimponować swojej sympatii, odstrasza ją. Swatka Anna Guzior-Rutyna wskazuje, jakie zachowania nowo poznanej osoby powinny być sygnałem, że lepiej szybko zakończyć tę kulinarnePyszne desery z dodatkiem najlepszych lodów - przepisy Grzegorza ZawieruchyLody są świetnym deserem nie tylko same w sobie, ale również w połączeniu z innymi pysznymi produktami. Bardzo ważne jest, aby były jak najlepszej jakości. Właśnie po takie sięgnął Grzegorz Zawierucha, przygotowując w kuchni Dzień Dobry TVN mini bezowe torciki z lodami i truskawkami, jagodowe bułeczki z kruszonką i lodami oraz tartę lodową z dodatkami. Sprawdź przepisy. Gorące tematyOszukali przeznaczenie i uniknęli śmierci. Co ich uratowało? Moneta, telefon lub los. "To był cud"Od śmierci dzieliły ich zaledwie sekundy lub centymetry. Gdyby nie łut szczęścia, przeczucie lub podjęte w przypływie emocji i na podstawie impulsu decyzje, dziś nie byłoby ich już na tym świecie. Możliwe, że to sprawka przypadku, ale aż trudno uwierzyć, że żadne siły nadprzyrodzone nie maczały w tym palców. Okazuje się, że uratować człowieka może zwykła moneta lub nieaktywny telefon. Profilaktyka zdrowiaJak słońce szkodzi oczom? "Promieniowanie UV może doprowadzić do rozwoju nowotworów"W czasie wakacji przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych powinniśmy chronić nie tylko skórę, ale również oczy. Jak bardzo słońce jest dla nich niebezpieczne? Czy to dla nich jedyne zagrożenie? Rozmawialiśmy na ten temat z Sylwią Kijewską, optometrystką. GwiazdyAnita ze ŚOPW pokazała nam pokoje dzieci: "Kiedy Bianka tu weszła, to zaświeciły jej się oczka"Anita i Adrian to jedna z par, która powiedziała sobie "tak" w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". Małżeństwo przetrwało program i od czterech lat tworzy szczęśliwy związek. Para niedawno przeprowadziła się do Krakowa. Jak się urządziła? Ich mieszkanie odwiedziła dziennikarka serwisu Dzień Dobry TVN, Karolina Agnieszki Kaczorowskiej-Peli wywołały burzliwą dyskusję. Fanka: "Ostatnie zdanie jest poniżej pasa"Agnieszka Kaczorowska-Pela opublikowała w mediach społecznościowych selfie z mężem. Fotografii towarzyszy opis, w którym tancerka definiuje szczęście. Jedno zdanie wywołało poruszenie w sieci. - Powiedz matce, która urodziła martwe dziecko albo rodzicom, których dziecko umiera na raka, albo uchodźcom wojennym, że szczęście to wybór - skomentowała tematyZakonnice znalazły dziewczynkę w oknie życia. "Miała zapiętą pępowinę. Nie płakała". Co stanie się z dzieckiem?W szczecińskim oknie życia siostry ze Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża znalazły noworodka. Dziewczynka była owinięta w pieluszkę. Zakonnice w oczekiwaniu na przyjazd pogotowia zdążyły ją ochrzcić i nadały jej imię Maria. Co dalej stanie się z maluchem? Jakie są procedury?NewsyCzy w Polsce zabraknie cukru? Ekspert nie ma wątpliwości Od kilkunastu dni Polacy masowo wykopują cukier. Zainteresowanie jest tak duże, że niektóre sklepy zaczęły wprowadzać limity i pojedynczy klient może kupić np. nie więcej niż 10 kilogramów tego produktu. Czy robienie zapasów naprawdę ma sens? Co na ten temat mówią eksperci?Ślub i weselePoślubiła samą siebie, a teraz się tłumaczy. "Nikogo nie skrzywdziłam". Czym jest sologamia?Wiele mówi się dziś o miłości do samego siebie i akceptacji własnego "ja". Kshama Bindu wzięła sobie te słowa do serca tak mocno, że postanowiła przypieczętować sologamię ślubną przysięgą. Ceremonia wzbudziła kontrowersje, a 24-letnia panna młoda tłumaczy, dlaczego podjęła taką i seksPoszła na randkę z chłopakiem z Tindera i zaczęła rodzić. "Pielęgniarki myślały, że to ojciec dziecka"Niezwykłe historie miłosne nie są jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni. Zdarzają się naprawdę i to w najmniej oczekiwanym momencie. Owiane złą sławą aplikacje randkowe okazują się być miejscem, w którym można spotkać wartościowego partnera, kandydata na męża oraz wspaniałego ojca. Doświadczyła tego Alyssa Jane, która poznała Maxa, gdy była w 6. miesiącu ciąży. Mężczyzna był obecny przy porodzie jej syna. - To gotowy scenariusz na film - doceniają internauci. Styl życiaPraca seksualna w Polsce. Te kobiety wybrały ją z pełną świadomością. "Klienci spełniają ze mną fantazje" W jednym z odcinków programu "Kobiecy Punkt Widzenia" w TVN24 GO Małgorzata Mielcarek rozmawiała z kobietami wykonującymi pracę seksualną w Polsce. Z czym muszą mierzyć się na co dzień? Na czym polegają ich usługi? O swojej pracy i o ciemnych stronach seksbiznesu opowiedziały eksortki, domina i aktorka porno. NewsyWisła wysycha - zbliżamy się do rekordowo niskiego poziomu wodyWisła wysycha - z jej dna wynurzają się kamienie i wysepki, a w wielu miejscach można zobaczyć jej piaszczyste dno. Niewiele brakuje do pobicia rekordu najniższego poziomu wody w największej polskiej rzece. Wędkarze informują o śniętych rybach, a część promów zawiesiła kursowanie. GwiazdyNie żyje brat uczestniczki "Top Model". "Za dużo się wycierpiałeś"Karolina Brzuszczyńska przez wiele miesięcy wspierała swojego brata w walce z ciężką chorobą. Mężczyzna zmagał się z ostrą białaczką limfoblastyczną. Mimo leczenia nie udało się go uratować. Karolina poinformowała o jego śmierci i pożegnała go poruszającym i seks"Ma wzwód, gdy tylko uronię łzę". Seksuolog wyjaśnia, czym jest dakryfiliaPodniecenie może zostać wywołane przez wiele nieoczywistych czynników. Jednym z nich jest płacz partnera. Czy taka reakcja na łzy jest zaburzeniem, a może normalnym, aczkolwiek mało znanym zjawiskiem? Seksuolog Andrzej Gryżewski w rozmowie z rozwiewa wszelkie wątpliwości. GwiazdyKatarzyna Pakosińska pokazała pasierba. "Kończy dziś 20 lat"Katarzyna Pakosińska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek kabaretowych. Gwiazda bardzo chętnie korzysta z mediów społecznościowych, pozwalając fanom obserwować skrawki jej prywatnego życia. Niedawno na swoim Instagramie opublikowała niezwykłe zdjęcie. Pozują do niego ważni dla artystki mężczyźni - mąż i pasierb. Profilaktyka zdrowiaPogryzienie przez pluskwy to więcej niż problem dermatologiczny. "U niektórych pojawiają się urojenia"Pluskwy to niewielkie owady, które bardzo często można spotkać w domach. Choć ich ugryzienia nie są groźne dla zdrowia, to potrafią mocno uprzykrzyć życie. Jak rozpoznać, że mamy pluskwy? Jak złagodzić obawy pogryzienia? Na ten temat rozmawialiśmy z lek. Anną Bachledą-Curuś, dermatologiem, specjalistą medycyny estetycznej. ZdrowiePrzyjrzyj się swoim majtkom. Niektóre modele mogą wywołać ból i infekcje intymneMajtki to ważny element garderoby, ale nieodpowiednio dobrane mogą wywołać ból i przyczynić się do występowania infekcji intymnych. Warto więc roztropnie podchodzić do kupna bielizny. Sprawdź, jakie modele najlepiej wybierać. GwiazdyWażne zmiany w życiu Łukasza ze "ŚOPW". "Chciałbym podzielić się dobrymi wiadomościami"Łukasz Kuchta z 4. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" poinformował fanów o przełomowym momencie w jego życiu. Zażegnał spór ze swoją byłą żoną Oliwią Ciesiółką o opiekę nad dzieckiem i znów ma regularny kontakt z synem. Jak wyglądają ich relacje?ParentingKontrowersyjne wyzwanie w sieci. Rodzice sprawdzają, czy dziecko stanęłoby w ich obronieWięź łącząca rodziców z dziećmi jest szczególna. Zdecydowana większość matek i ojców zrobiłaby dla swoich pociech wszystko. Użytkownicy TikToka doszli do wniosku, że godna podziwu chęć wspierania bliskiej osoby powinna być obustronna, dlatego wymyślili osobliwe wyzwanie. Biorące w nim udział maluchy muszą zdecydować, czy są gotowe stanąć w obronie opiekunów. Jakie wnioski pozwala wysnuć taki eksperyment?Profilaktyka zdrowiaPałeczka ropy błękitnej może nam popsuć nie tylko wakacje. Co zrobić, aby uniknąć zakażenia? Pałeczka ropy błękitnej to patogen, który często pojawia się w wodzie. Jej wykrycie często kończy się zamknięciem kąpieliska czy basenu. Niekiedy można ją złapać w czasie pobytu w szpitalu. Warto więc zachować środki ostrożności. Jak się przed nią chronić? Dla kogo patogen może być szczególnie niebezpieczny? Zapytaliśmy o to dermatologa Annę Bachledę-Curuś. GwiazdyMaffashion wrzuciła zdjęcie w bikini. Odpowiedziała, dlaczego tak mocno schudłaMaffashion nie ma ostatnio najłatwiejszego czasu. Blogerka modowa jakiś czas temu rozstała się z Sebastianem Fabijańskim, a w sieci ciągle pojawiają się nowe spekulacje na temat życia prywatnego dawnej pary. Julia Kuczyńska nie ukrywa, że w ostatnim czasie gubi kilogramy przez to, co się u niej dzieje. GwiazdySandra Kubicka zachwyca wakacyjnym zdjęciem z mamą i babcią. "Takie geny to skarb"Sandra Kubicka przebywa na rodzinnych wakacjach w Turcji. Celebrytka wypoczywa w 5-gwiazdkowym hotelu wraz z mamą, babcią oraz partnerem i relacjonuje na Instagramie niemal każdą chwilę urlopu. Internauci zauważyli jej niezwykłe podobieństwo do bliskich. - Takie geny to skarb - czytamy w komentarzach. Gorące tematyU dwuletniego Jerzyka wykryto groźnego guza mózgu. Rodzice proszą o pomoc. "Boimy się"Jerzyk ma zaledwie lata, a już toczy trudną walkę z chorobą nowotworową. U chłopca lekarze stwierdzili dysplazję i padaczkę, a z czasem wykryli glejaka mózgu. Diagnoza niesie za sobą konieczność wykonania kosztownej operacji w niemieckiej klinice. Trwa zbiórka pieniędzy na ten cel. Zobacz, jak możesz Sokołowska pokazała zdjęcie dziecka. "Szczęście"Katarzyna Sokołowska powitała na świecie swoje pierwsze dziecko. Radosną nowinę jurorka "Top Model" przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdzie zdradziła płeć maleństwa. Pod opublikowanym zdjęciem posypały się liczne gratulacje. NewsyZabiła córkę, ale nie pójdzie do więzienia. Sędzia: "Wyrok dzieciobójstwa wzbudza współczucie"10-tygodniowa dziewczynka zmarła na skutek obrażeń po ataku, którego dokonała jej 25-latka matka. Kobieta potrząsała dzieckiem tak mocno, że niemowlę doznało 18 złamań żeber, podwójnego złamania nogi oraz przemieszczenia mózgu. Ławnicy uznali ją za winną dzieciobójstwa, ale oskarżona nie trafi za kratki. Powodem jest depresja poporodowa. GwiazdyDorota Wellman o alkoholizmie Polek. "Porażające dane"Szacuje się, że w Polsce może być nawet 1,5 miliona kobiet uzależnionych od alkoholu. Dorota Wellman w swoim najnowszym felietonie przyjrzała się temu problemowi. - Kobiety piją. Coraz więcej - podkreśliła prowadząca Dzień Dobry TVN. GwiazdyMonika Mrozowska pozuje topless w słonecznej Hiszpanii. "Zjawa, ale jaka piękna"Monika Mrozowska opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, do którego zapozowała topless pokryta błotem. Fani docenili naturalność aktorki. - Uwielbiam panią, tak trzymać - napisała jedna z internautek. Gorące tematyNic nie widzi, ale musi zajmować się matką po udarze. "Jestem zdana na łaskę obcych"Katarzyna Rolnik jest osobą niewidomą, a od niemal dwóch lat musi opiekować się mamą, która przeszła udar. Gdyby nie pomoc kilku osób, nie dałaby sobie sama rady. Dlaczego urzędnicy nie zapewnili niepełnosprawnym kobietom całodobowej pomocy? Sprawie przyjrzeli się reporterzy programu Uwaga! życiaJak pachniały perfumy sprzed 3200 lat? Naukowcy odtworzyli starożytny zapachPierwszą znaną z imienia kobietą, która zajmowała się wytwarzaniem perfum była Tapputi z Mezopotamii. Żyła około 3200 lat temu, a jej formułę niedawno odtworzyli naukowcy. Jak pachniały perfumy sprzed tysięcy lat?GwiazdyRoksana Węgiel błyszczy w bikini. Fani nie kryją zachwytu. "Jesteś idealna" Roksana Węgiel jest jedną z najpopularniejszych artystek wśród młodej publiczności. Piosenkarka jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z fanami swoją codziennością. W najnowszym poście na Instagramie 17-letnia gwiazda udostępniła zdjęcie z wakacji nad polskim morzem. Kolorowe bikini eksponuje nienaganną sylwetkę wokalistki. GwiazdyDzień komediowy na Top of the top Sopot Festival. Wystąpią Pakosińska, Kryszak, MotykaW czwartym dniu Top of the Top Sopot Festival wystąpią na scenie artyści związani z kabaretem. Na scenie Opery Leśnej zobaczymy Katarzynę Pakosińską, Jerzego Kryszaka oraz Roberta Motykę. W programie Dzień Dobry Wakacje dali próbkę swoich możliwości i opowiedzieli o wakacjach nad Radwańska świętuje drewnianą rocznicę ślubu. Pokazała zdjęcie męża Agnieszka Radwańska i Dawid Celt obchodzą kolejną rocznicę ślubu. Z tej okazji tenisistka opublikowała w sieci zdjęcie, na którym czule obejmuje męża. Ile lat minęło odkąd para powiedziała sobie sakramentalne "tak"?GwiazdyTo nasz kraj uratował życie księżnej Yorku. "Jestem bardzo dumna z mojej przyjaźni z Polakami"Księżna Yorku odwiedziła Polskę kolejny raz. Sara Ferguson znana jest ze swojej działalności charytatywnej. Tym razem postanowiła wesprzeć placówkę opiekującą się niewidomymi uczniami z Charkowskiej Akademii Muzycznej. GwiazdyAleksandra Hamkało opowiedziała o leczeniu depresji. "Nigdy nie wstydziłam się mojej choroby"Aleksandra Hamkało poruszyła w sieci temat depresji i towarzyszącej jej nerwicy lękowej. Aktorka opowiedziała o własnych doświadczeniach i zapewniła fanów, że choroba nie jest powodem do wstydu. - Mówienie o niej z otwartością jest ważne - podkreśliła "Down the Road" się zaręczyli. "Bardzo kocham moją narzeczoną"Daria i Przemek poznali się na planie 3. edycji "Down the Road. Zespół w trasie". Uczestnicy szybko się zaprzyjaźnili, a z czasem połączyło ich głębsze uczucie i zostali parą. Teraz ogłosili, że się zaręczyli. Zakochani pochwalili się też romantycznymi fotografiami. Ślub i weseleJej dom zniszczyły rosyjskie rakiety. W jego ruinach zorganizowała sesję ślubną Daria Steniukova przygotowywała się do ślubu, gdy rosyjskie rakiety uderzyły w jej rodzinny dom w ukraińskiej Winnicy. W czasie nalotu w mieście zginęły 24 osoby. Ceremonia odbyła się normalnie i towarzyszyła jej niezwykła sesja zdjęciowa, której efekty obiegły cały świat. ZdrowiePiszczą, drżą, ruszają kończynami. Jak "zachowują się" zmarli? Patolog wyjaśniaLudzkie ciało potrafi zaskakiwać nawet po śmierci. Wszystkie mechanizmy w nim zachodzące, choć zdefiniowane i wytłumaczone przez naukowców badających zmarłych, mogą wywołać dreszcze na skórze żywych. Dziwne odgłosy i ruchy usłyszane oraz zaobserwowane w kostnicach byłyby idealnym motywem przerażającego horroru. Kiedy narządy gniją powoli, a kiedy szybko? Czy rzeczywiście można wytworzyć z ciała prawdziwe mydło? Patolog rozwiewa akcje#DzieńDobrywPolsce. Potrzebujesz interwencji Dzień Dobry TVN? Napisz do nasRedakcja Dzień Dobry TVN chce być bliżej Was, dlatego z radością przedstawiamy naszą nową inicjatywę - #DzieńDobrywPolsce. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami akcji.
Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Co zrobić żeby nie iść do szkoły? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1895)
Początek roku szkolnego zestresował cię nie mniej niż twoje dziecko? Z przerażeniem myślisz o godzinach, które spędzisz z nim nad pracami domowymi? Zastanawiasz się, jak pomóc i jemu, i sobie? Kilka porad ma dla ciebie dr Mikołaj Marcela, autor książek "Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku" i "Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem". Ten rok szkolny zaczął się w atmosferze grozy. Boją się nauczyciele, boją się rodzice i pewnie część uczniów też. Nauka w warunkach pandemii to wyzwanie i chyba istota rzeczy może umknąć w całym tym koronawirusowym szkolny w Polsce zawsze zaczyna się w atmosferze grozy. Covid-19 to oczywiście poważny problem, większym problemem jest jednak to, jak od lat wygląda u nas edukacja. Grozę powinna budzić przede wszystkim postawa nauczycieli, którzy często nie uczą, a nauczają, żądają bezwzględnego posłuszeństwa i operują groźbą jako podstawowym komunikatem. Niedawno opublikowano wyniki badania, które wykazały, że podczas poprzedniego semestru, gdy dzieci uczyły się zdalnie, obniżył się u nich poziom stresu. I u chłopców, i u dziewcząt, w różnych grupach wiekowych. Najwyraźniej znacznie większym stresem niż pandemia i związane z nią ograniczenia jest chodzenie do inaczej wyglądało to np. we Włoszech, gdzie lockdown bardzo dał się uczniom we znaki. Szkodliwy wpływ szkoły na dzieci potwierdzają też badania PISA, którymi zresztą bardzo się szczycimy, bo pokazują, że jesteśmy w czołówce świata jeśli chodzi o wyniki z matematyki, nauk przyrodniczych i literatury. Tyle że do tych badań jest aneks, a w nim mowa np. o poziomie bezpieczeństwa dzieci w szkole. I tam już byliśmy na jednym z ostatnich miejsc wśród badanych krajów. Polscy uczniowie nie postrzegają szkoły jako bezpiecznego miejsca. Z kolei badania HSBC wykazały, że nasi uczniowie mają też bardzo niskie poczucie własnej więc na to, że nauka zdalna, na którą tak się wszyscy skarżyli, miała jednak duży od atmosfery szkoły dało pozytywny efekt. Ale to nie wszystko. Zwiększyły się kompetencje cyfrowe nauczycieli (przynajmniej tej części, która chciała się czegoś nauczyć) – poznali zasoby sieci, nowe narzędzia cyfrowe, odnaleźli się na różnych platformach edukacyjnych. Wszystko to jest korzystne dla wielu rodziców z braku czasu odpuściło nadzorowanie odrabiania lekcji, co jest mi bardzo bliskie, bo wierzę, że edukację tak rozumianą jak w Polsce lepiej trochę odpuścić, a skupić się na rozwijaniu potencjału i zainteresowań dzieci. Z drugiej strony rodzice siłą rzeczy stali się częścią zdalnych lekcji i mieli okazję przekonać się, jak to wszystko wygląda. Myślę, że wielu z nich zaczęło się bać o swoje dzieci, widząc, że chodzą do szkół, w których mentalnie i edukacyjnie wciąż panuje wiek XIX. Część osób zdecydowała się nawet na homeschooling. Ale czy to dobrze? Rodzicom może chyba brakować kompetencji?Żyjemy w świecie internetu, mamy dostęp do informacji naukowych na niezwykle wysokim poziomie, trzeba tylko umieć do nich dotrzeć. Są kanały na YouTube poświęcone nauce, ale też inicjatywy edukacyjne umożliwiające kontakt ze specjalistami z danych dziedzin i uczenie się od nich na odległość. Są wreszcie uniwersytety, które też oferują pomoc. Ja prowadzę warsztaty pisarskie na Uniwersytecie Śląskim i od czasu do czasu przychodzą na nie licealiści. Gdyby zgłosiła się osoba mająca edukację domową, nie widziałbym problemu, by ją przyjąć. Naprawdę nie przejmowałbym się też przygotowaniem rodziców do mamy w Polsce wspaniałych nauczycieli, ale znam i takich, którzy mają niskie kompetencje, w ogóle się nie rozwijają. Tak więc nie należy się łudzić, że w szkole nasze dzieci mają zawsze do czynienia ze specjalistami. Poza tym gdy rodzic poczuje, że dochodzi do ściany, że z czymś już sobie nie radzi, może zawsze poszukać nowych rozwiązań, by wspólnie z dzieckiem się rozwijać. Dodam jeszcze, że edukacja domowa pozwala odkryć potencjał dziecka, a nauka może odbywać się z zastosowaniem znacznie przyjaźniejszych technik niż nudny wykład, na którym trzeba siedzieć w ławce bez ruchu, nie mając często szansy zabrać głosu. W domu można uczyć dzieci historii poprzez oglądanie filmów, biologii na wspólnych spacerach do parku, matematyki w czasie gier wielu rodziców taka perspektywa odstrasza, bo i tak spędzają mnóstwo czasu z dziećmi nad odrabianiem lekcji. „Lata podstawówki minęły na ciśnięciu syna, siedzeniu przy każdym zadaniu. Wszystko kręciło się wokół nauki i ocen. Stałam się nauczycielką, nie mamą”, skarży się na jednym z forów pewna takich rodziców. Na przykład matkę, która codziennie od 17 do późnych godzin wieczornych zmuszała syna do nauki. To samo było w weekendy, gdy dawała mu jedynie dwie godziny na spotkania ze znajomymi. To przecież piekło. Myślę, że również dla tej to jest jej wybór, a dziecko nie ma możliwości decydowania. Nie rozumiem, co stoi za takim postępowaniem. Czy ta matka będzie siedzieć nad dzieckiem do końca swego życia, by nadzorować wszystko, co ono robi? Kiedy mamy się nauczyć odpowiedzialności za życie, za realizację zadań obowiązkowych, jeśli nie w młodości? Moi rodzice nigdy mnie nie nadzorowali. Nie pytali o oceny, o to, czy odrobiłem zadania. Mogłem robić, co chciałem. W podstawówce grałem w gry RPG, chodziłem na spotkania ze znajomymi, całe liceum grałem na perkusji i jeździłem na koncerty z różnymi zespołami. Rodzice włączali się, gdy miałem jakiś problem, wtedy sam do nich przychodziłem. Oni rozumieli, że nikt mnie nie nauczy odpowiedzialności i organizacji czasu, że sam muszę się tego nauczyć. Efekt jest taki, że dziś przyjaciele pytają mnie, jak to możliwe, że wykładam na uniwersytecie, jednocześnie wydaję książki, prowadzę szkolenia, znajduję czas także na inne projekty. Odpowiedź brzmi: uczyłem się tego całe życie, w tym przez 12 lat szkoły i na dzieci są różne. Jednych faktycznie nie trzeba zaganiać do nauki, inne nie są już tak byłem zdyscyplinowany i miałem co roku kilkanaście uwag w dzienniczku. Oczywiście dzieci są różne, ale trzeba wtedy rozmawiać, szukać innych wyjść niż ciągły nadzór. Zresztą to siedzenie nad dzieckiem naprawdę nie pomaga w osiągnięciu celu, jakim jest poprawienie ocen. Tak zestresowane dziecko prędzej czy później pęknie. OK, może i później, bo dopiero w życiu dorosłym. Ale czy o to nam chodzi? Nie o to, żeby było szczęśliwe i rozwijało się w kierunku, który je interesuje? Żeby czuło ze strony rodzica wsparcie i zaufanie? Zastanówmy się zresztą, jak każdy z nas się czuje, gdy szef nieustannie go sprawdza, gdy wiecznie czujemy jego spojrzenie na plecach, jesteśmy ciągle krytykowani i zastraszani. Co taki gnębiony pracownik da firmie? Jaki będzie z niego pożytek?Czyli dajemy dziecku autonomię, tak jak apeluje pan w najnowszej książce „Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem”.Oczywiście. Jeśli matka chce ślęczeć z dzieckiem nad lekcjami, zabiera mu czas na odpoczynek i samorozwój, krzywdzi je. Zwłaszcza jeśli mowa o uczniu podstawówki. Badania pokazują zresztą, że prace domowe nie mają sensu w przypadku dzieci poniżej 14. roku życia. Do tego czasu dzieci powinny się głównie bawić, nudzić, a nie mieć zorganizowaną każdą minutę życia. Muszą mieć przestrzeń nawet na różne głupoty, bo w ten sposób uczą się konsekwencji swoich działań. A rodzice powinni dawać przykład, jak być ludźmi autonomicznymi, którzy sami sobie organizują życie, pokazywać, jak coś zaplanować i to wszystko dobrze, tylko co, jeśli odpuścimy i te oceny się nie poprawią, a może nawet obniżą? A po co komu dobre oceny? W systemie edukacji liczą się dziś zdany egzamin ósmoklasisty i matura, oceny cząstkowe z poszczególnych przedmiotów w poszczególnych latach nie mają tak naprawdę znaczenia. A że dzieci się czegoś nie nauczą? I tak po tygodniu z lekcji zostaje im 10–15 procent informacji, po skończeniu szkoły nie pamiętają nic. Ja pamiętam tylko, który wodospad na świecie jest największy, a który najszerszy. A geografię akurat uwielbiałem, przy czym do czasu aż poszedłem do szkoły... Podstawa programowa ma niewielkie znaczenie dla naszego dalszego życia – czy pani musiała kiedykolwiek zastanawiać się w dorosłym życiu, czym się różni mitoza od mejozy? Czy jest dla pani istotna informacja, jaką powierzchnię ma Antarktyda? A tego właśnie się uczyliśmy i nadal uczymy. Nie uczymy się za to, jak napisać CV, przeczytać umowę o zaciągnięciu kredytu na mieszkanie, nie rozumiemy podstawowych zjawisk na gruncie pan na YouTubie filmiki „Matura to bzdura”? Prowadzący odpytują napotkane na ulicy młode osoby z wiedzy szkolnej. I tak oto okazuje się, że na pytanie: „Co się dzieje, gdy mężczyzna traci jajniki?”, kilkoro młodych ludzi bez zająknięcia odpowiada: „Staje się bezpłodny”. Rozumiem, że nie powinniśmy się z nich śmiać?No właśnie, to tak à propos pani wcześniejszego pytania o nauczanie domowe. Chyba nie będzie znacznie gorsze od szkoły? I co tam się działo na lekcjach biologii? Właśnie ten program na YouTube pokazuje, jak nieudolny mamy system. Szkoła myli wiedzę z informacjami. Wiedza to jest usystematyzowanie informacji. I to nie tak, że ona jest pokawałkowana i poznajemy ją na odrębnych zajęciach szkolnych z historii czy matematyki. To nie ma sensu, bo wszystko jest ze sobą połączone i z siebie wynika. Doszli do tego Finowie, którzy właśnie w tę stronę reorganizują obecnie naukę w liceach. Okazuje się, że nie jest to proste zadanie, ale przynajmniej próbują. Oczywiście programy takie jak „Matura to bzdura” zabawnie się ogląda, gdy ktoś czegoś nie wie, ale pamiętajmy, że to trochę jak w „Milionerach” – pytania dla nas oczywiste nie są oczywiste dla innych i vice versa. Niewiedza, kiedy był chrzest Polski, nas nie dyskwalifikuje, nie zależy od tego nasze życie, jeśli jesteśmy np. kardiochirurgami. Ja się tylko martwię, patrząc na „Matura to bzdura”, że z tego niedouczenia biorą się antyszczepionkowcy i ludzie twierdzący, że Covid-19 nie oni właśnie skończyli szkołę, nauka jest u nas obowiązkowa do 18. roku życia. To więc pokazuje, że zmuszanie do niej i tak nic nie daje. Gdybyśmy wyszli od wzbudzenia w tych ludziach entuzjazmu, pokazania im, jak wspaniale jest zdobywać wiedzę, efekty byłyby całkiem inne. Antyszczepionkowcy to najlepszy dowód na to, że musimy przeanalizować nasz system edukacji. Paradoksalnie dziś mamy najwięcej osób z wyższym wykształceniem w historii. Nie neguje się wartości nauki, wszyscy dostajemy komunikat, że edukacja to coś bardzo istotnego. A mam wrażenie, że jeszcze nigdy nie wiedzieliśmy tak mało o świecie jak więc wzbudzać ten entuzjazm i zachęcić dzieci do zdobywania wiedzy? Co mogą zrobić rodzice?Na pewno nie metodą kija i marchewki, która uczy głównie oszukiwania i unikania kary. Trzeba bazować na motywacji wewnętrznej, a jej podstawy to kompetencja, cel i autonomia. Dziecko powinno mieć przestrzeń, by zdecydować, kiedy i jak chce coś zrobić, musi mieć swobodę w doborze środków, działać wtedy gdy jest na to gotowe. Powinno też rozumieć, po co się uczy – bez tego w najlepszym wypadku zrobi wszystko po łebkach, bo szkoda mu będzie sił. W liceum można więc tłumaczyć dziecku, że warto zaliczyć przedmiot, który go nie interesuje, żeby zdać maturę, a potem pójść na studia, dzięki którym będzie tym, kim chce. Najgorsze jest to, co dzieci słyszą zazwyczaj – że trzeba zdać sprawdzian i z dzieckiem, jak funkcjonuje system, zapytajmy, co by mogło zmotywować je do pracy. A co do kwestii kompetencji, czyli jak to zrobić – jeśli nasz syn czy córka nie lubią podręczników, nie zmuszajmy ich do korzystania z nich. Może bardziej sprawdzą się filmy na YouTubie i notatki sporządzane w trakcie oglądania. Wśród pomocnych technik w mojej książce opisuję metodę Feynmanna, w której uczeń wciela się w rolę nauczyciela i próbuje jak najprościej wytłumaczyć to, czego się uczy. Nie zawsze jest możliwa do zastosowania, ale jeśli naprawdę mamy dogłębnie zrozumieć jakiś temat, to świetny sposób.„Mimo ogromnej pracy moja 10-letnia córka ledwo ciągnie. Ma dysleksję i ADD, IQ 105 i jest nad wiek rozwinięta emocjonalnie. (…) Jedynym przedmiotem, na którym potrafi się skupić, jest angielski. I wtedy nawet jakoś to idzie, choć i tak potrzeba jest wielu powtórek. W zeszłym tygodniu pisała sprawdzian z obwodu i pola kwadratu i prostokąta. Tłukliśmy to w domu ze dwa tygodnie, a na sprawdzianie i tak pomyliła te dwie rzeczy…” – to kolejny wpis z forum rodziców. No właśnie, można jakoś pomóc takiej dziewczynce?Trudno wyrokować na podstawie wpisu z forum i dawać w oparciu o niego poradę. Jednak wiadomo, że wysoki poziom inteligencji emocjonalnej utrudnia funkcjonowanie w miejscach takich jak szkoła, w których są zunifikowane wymagania. Może trzeba zmienić placówkę? To się oczywiście może wiązać z kosztami, ale dobrym rozwiązaniem mogłaby być szkoła stosująca metodę Montessori lub pedagogikę waldorfską. Ja nie przykładałbym też wagi do takich „łatek” jak IQ. Pamiętajmy, że to jest test stworzony przez amerykańskich białych mężczyzn z klasy średniej – i to w nim oni wyznaczają, co rozumieją przez inteligencję. Są oczywiście kobiety i przedstawiciele innych kultur, którzy osiągają dobre wyniki, ale generalnie nie należy traktować IQ jako jedynego miernika inteligencji. A tak już poza wszystkim: czy gdyby ktoś nad nami siedział i „tłukł” dwa tygodnie pole kwadratu, to czy nie bardziej stresujące byłoby samo „tłuczenie” niż proces nauki?Mam wrażenie, że aby przestać „tłuc”, wielu rodziców musiałoby zupełnie zmienić sposób myślenia. Dla człowieka z wykształceniem wyższym jest przerażające, że jego dziecko może uczyć się źle, a już największy strach budzi rodzic nie może wiedzieć, co będzie najlepsze dla dziecka. Może mieć tylko wyobrażenie. Nie wiadomo, jak będzie wyglądał świat za rok, a co dopiero za 12 lat. Jakich dziecko będzie potrzebowało umiejętności? Jakie zawody będą w przyszłości potrzebne? Dziś myślimy, że wspaniale być prawnikiem, a może za jakiś czas będziemy mieć boty prawnicze? Dajmy spokój tym dzieciom, nie projektujmy na nich swoich niespełnionych pragnień. Nie każmy im podążać drogą, którą my sami byśmy obrali. Moja mama jest lekarzem, tata fizykiem jądrowym, ja skończyłem filologię polską i filozofię. Z perspektywy „ścisłowców” teoretycznie jestem porażką, ale moi rodzice uważają, że to świetnie, że zostałem humanistą. Nie mieli nigdy żadnego pomysłu na mnie, chcieli tylko, żebym był szczęśliwy. A zawodówka? Nie jest wbrew pozorom najgorsza. Dziś zbyt często przypominamy chomiki ganiające w kołowrotku, nie wiadomo po co. Chcemy zadowolić wszystkich, tylko nie siebie. Czasem myślę, że po tym względem najgorsze są prestiżowe licea, bo zmuszają do kucia, podporządkowywania całego życia rzeczom, które nie mają dla młodych ludzi najmniejszego sensu. A w zawodówce lub technikum ma się trochę więcej czasu, mniej presji społecznej – może dziecko będzie szczęśliwsze niż w elitarnym liceum. Zresztą, znam bardzo wielu wysokiej klasy specjalistów i niezwykle mądrych ludzi właśnie po technikum. Ustaliliśmy, że funkcja nadzorcy nauki nie jest dobrą funkcją dla rodzica. Pan radzi, by rodzice widzieli siebie raczej jako agentów gwiazd, by wspierali dzieci w odkrywaniu ich talentów. Czy u każdego da się odkryć jakiś talent?To ważne, co rozumiemy przez talent, bo niekoniecznie oznacza on zdolności muzyczne czy matematyczne. Są np. ludzie, którzy świetnie sprawdzają się jako sprzedawcy w sklepie – zawsze wiedzą, gdzie coś jest, umieją doradzić, zachęcić swoją postawą do zakupów. I to jest prosta rzecz, nie wiąże się z przywilejami finansowymi, ale dla mnie talent oznacza właśnie coś, co przychodzi nam łatwo, co sprawia nam przyjemność, daje satysfakcję, dobrze się z tym czujemy. Każdy z nas ma talent i chciałbym, aby szkoła i rodzice pomagali go sobie Kozierowska, która od lat motywuje kobiety do robienia kariery, zakładania własnych firm, użyła ostatnio sformułowania „multibaba”. Mówi, że trzeba próbować różnych rzeczy, sprawdzać się w wielu dziedzinach. Faktycznie dziś wydaje się to prawda, musimy być przygotowani na to, że będziemy co chwilę na nowo siebie „wynajdować”. Kariera całe życie w jednym zawodzie już właściwie jest niemożliwa. Trzeba mieć na siebie pomysł i to nie jeden. Ja z kolegą z uniwersytetu stworzyłem nowy kierunek na Uniwersytecie Śląskim, czyli sztukę pisania, potem pisałem powieści dla dzieci, teraz zająłem się edukacją, próbowałem też swoich sił w pisaniu scenariuszy, tekstów piosenek. Szukałem różnych kursów w sieci, konsultowałem się ze specjalistami. I myślę, że uczenie zdalne powinno być nie tyle przeniesieniem edukacji, jaką znamy, do internetu, ile pokazaniem, jak wykorzystać sieć, jak działa internet, by uczniowie sami byli w stanie siebie uczyć i konstruować wiedzę według własnych pan kanały tematyczne na YouTubie, zachęca: „Pozwólcie dzieciom grać w gry”. A przecież dzisiaj tyle mówi się, by dzieci raczej od tej technologii odciągać, by ograniczać dostęp do internetu. A czy rodzice, którzy odciągają dzieci od internetu, robią zakupy tylko w sklepach stacjonarnych czy jednak kupują też w sieci? Czy chcąc obejrzeć film, chodzą tylko do kina, czy oglądają też Netflix i HBO Go? Czy nie zamawiają obiadu przez internet? Skoro nie chcemy, żeby dzieci z niego korzystały, zróbmy to samo i dajmy dobry przykład. Dlaczego one mają być wyłączone? Gdzie tu jest logika? Już dziś trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie świata bez sieci, a co będzie za kilkanaście lat? Jaki jest sens odcinać dziecko od tego, co będzie jego naturalnym środowiskiem? Zamiast ograniczać dostęp, powinniśmy być przewodnikami po sieci. Przecież gdy idziemy ulicą, pokazujemy, że nie można iść na czerwonym świetle, tłumaczymy, że trzeba przechodzić na pasach, że nie wybiega się na jezdnię. A co robimy w przypadku sieci? Masz tu tablet, oglądaj bajki na YouTube. Powinniśmy tłumaczyć, do czego służy internet, że można w nim znaleźć informacje, ale też na co uważać, jakie są że przeciwnikiem większości rodziców jest czas. Dlatego dają te bajki, dlatego nie wspierają tak jak trzeba w odkrywaniu talentów i wolą, by edukacją zajęła się szkoła, nawet jeśli dostrzegają jej ale też nie przesadzajmy. Nie musimy być „coachami” dzieci. Moja mama i tata dużo pracowali, nie było tak, że spędzali ze mną całe dni i odkrywali moje talenty. Nie robili mi też testów na IQ. Najważniejsze było wsparcie, które dostawałem, gdy było potrzebne. Rozmawialiśmy, oglądaliśmy wspólnie i omawialiśmy filmy. Tata i ja, gdy pojawiała się sieć WWW w Polsce, poszliśmy razem na kurs obsługi internetu, założyliśmy sobie skrzynki mailowe. Nie zajęło to dużo czasu. Potem razem uczyliśmy się, jak bezpiecznie i efektywnie nawigować w sieci, a teraz do dziś przesyłamy sobie co jakiś czas wystąpienia w ramach TED Talks, które nas zainspirowały. Tak naprawdę dzieci same sobą się zajmują. Można uważać, że są z natury leniwe i ciągnie je tylko do złego, polecam jednak zaryzykować i sprawdzić, jakie są naprawdę, a nie według naszych Mikołaj Marcela - literaturoznawca, uczy na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na kierunkach sztuka pisania oraz twórcze pisanie i marketing wydawniczy. Autor powieści dla dorosłych („Bycie w śmierci” i „Niemartwi”) oraz serii kryminałów dla dzieci „Best seler”. Od kilku lat zajmuje się edukacją, walczy o zmiany w polskim szkolnictwie. Jego poradnik „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku. Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens” stał się bestsellerem. Kilka tygodni temu ukazała się jego najnowsza książka ,,Jak nie zwariować ze swoim dzieckiem. Edukacja, w której dzieci same chcą się uczyć i rozwijać” (Muza) – skarbnica technik uczenia się i porad dla rodziców.
Jak przekonać rodziców żeby nie chodzić do kościoła? 2014-02-24 00:15:30; Jak przekonać rodziców, żeby mi pozwolili chodzić do klubów? 2015-02-16 19:19:23; Jak przekonać rodziców, że nie chcę chodzić na basen? 2014-09-01 14:22:42; Jak przekonać rodziców że nie chcę iść do kościoła? 2011-07-03 09:52:29; Nie chce chodzić
Odpowiedzi udawaj że cie brzuch boli i powiedz mamie żeby ci herbate zrobiła i się połóż i zaśnij to nie pujdziesz ριик . ♥ odpowiedział(a) o 20:57 rano powiedz że cie boli głowa i brzuch ! x DD i udawaj że wymiotujesz x DD :) [LINK] sonda , podobają ci się te paznokcie ? :) odpowiedział(a) o 20:57 Powiedz mamie ,że bardzo ci sie w głowie kręci i masz mocne zawroty glowy powiedz że cię głowa albo brzuch booli .. mi mamuśka zawsze wierzy jak to mówię XD . dżemoor! odpowiedział(a) o 20:58 powiedz że bardzo źle się czujesz. leż w łóżku pod kocem, próbuj zasnąć, aa potem rozpłakać się na siłe na jej oczach, że tak bardzo boli cię brzuch. kombinuj! ;d roxina23 odpowiedział(a) o 20:58 powiedz że się źle czujesz cię brzuch itp.. Oj biedaczko... rozumiem cię . Powiedz mamie to samo co teraz w tym pytaniu , powiedz ze potrzebujesz dnia, żeby nadrobić to i owo, że nie nadążasz z tym wszystkim, że nadrobisz te lekcje z tego dnia w którym nie chcesz iść... Próbuj dziewczyno, Do odważnych Świat Syl.;* odpowiedział(a) o 21:02 udawaj że jesteś chora <33 BC7 odpowiedział(a) o 17:12 Powiedz że ci się nie chce to pomaga. ♥Nikky♥ odpowiedział(a) o 20:58 obudź sie rano i powiedź że dostałaś okres i bardzo cię brzuch boli. zawsze ale to zawsze jak nie chce isć to jej to mowie a ona dobra weź proszki i herbatce i idz kime ;) powiedz ze cie brzuch boli udawaj takie miny ze cie boli i staraj się nie oddychać to robisz sie blady i widać to ;D pozniej idziesz do kibla wsadzasz palce do gardla i cie na taki kaszel bierze jakbyś rzygala xDD :D 1. Powiedz , że boli cię strasznie głowa poproś mamę aby ci przyniosła gorącą herbatę i termometr . Gdy przyniesie prosisz o kocyk gdy szuka kocyka moczysz w herbacie termometr ( Gdzieś do 37 , bo gdy wiecej może zabrać cię do lekarza). 2. Udajesz , że kręci ci się w głowie i nie możesz wstać. symuluj ból czegośalbo powiedz że jest kartkówka o której nie wiedziałaś a dowiedziałaś że wieczorem pisząc z kimś na gg i nie chcesz iść bo nie chcesz dostać złej oceny :) <----- mi pomaga :D Lepiej nie symuluj choroby, nie uda ci się. a do tego który rodzic nie puści dziecka do szkoły bo go głowa boli? Ja radzę:1. Zjeść łyżkę mąki ( będziesz mieć temp. Ok. 40-41 st. )2. Zjedz kiszonego ogórka i popij mlekiem ( wymioty gwarantowane ).3. Wciągnij nosem proszek do pieczenia albo sód ( katar i trochę czerwone gardło).4. Zjedz kilka SUROWYCH ziemniaków wieczorem, a rano obudzisz się z temperaturą. ; PPS.: jak chcesz samą temperaturę, to przyłóż na chwilę termometr do nagrzanej lampy. ; DPowodzienia. ! MAM SPOSÓB KTÓRY ZAWSZE DZIAŁA :) PS. TRZEBA TO ROBIĆ DZIEŃ WCZEŚNIEJ ZEJDŹ NA DUŁ TAKA W ZŁYM HUMORZE I UDAWAJ ŻE ŹLE SIĘ CZUJESZ - IDŹ DO KUCHNI I ZRÓB SOBIE HERBATE , USIĄDŹ NA KRZESŁO I POWIEDZ MAMIE ŻE CI SIĘ KRĘCI W GŁOWIE I CZY MA NA TO LEKARSTWO . PÓŹNIEJ PUJDŹ NA GURĘ WOLNYM KROKIEM I SIĘ POŁÓŹ . JAK MINIE PUŁ GODZINY TO PRZYJDŹ DO NIEJ SPOWROTEJ I NARZEKAJ NA MDŁOŚCI guga112 odpowiedział(a) o 20:57 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Jak przekonać mamę ,żeby przepisała mnie do innej klasy? 2011-10-25 19:37:40; Jak przekonać mame żeby przenieść się do innej szkoły? 2012-06-07 22:26:18; jak przekonac mame rzeby przepisała mnie do innej szkoły? 2010-10-31 09:42:53; jak powiedzieć mamie żeby mnie przepisała do innej szkoły? 2010-07-12 18:59:19
Odpowiedzi nie chcesz to udawaj chorobę ale potem będziesz mieć godziny przepisywania i nikt ci tego nie wytłumaczy Sposoby na symulację?Symulować to trzeba potrafić Ty oszustko :) najedzz sie proszku do pieczenia kiss258 odpowiedział(a) o 22:30 Udawaj, że wymiotujesz. Biegniesz szybko do toalety i po chwili spuszczasz wodę. Na moich to działa. Niusiaz odpowiedział(a) o 22:31 A po co takJa to mowie ze jest mi zimno i glowa mnie boli i juz nie idr pozniej siedze w domu jak wracaja rodzice to to sie klade i nadal udaje chora A dlaczego nie chcesz iść? Jakiś powód konkretny? Zastanów się, czy jest to poważny powód... żę nie ma zajęć) budziki i wszyscy zegar 4 godziny do przodu Uważasz, że ktoś się myli? lub
Jak namówić rodziców żeby pozwolili mi iść na ognisko? 2013-04-23 12:42:42; Jak namówić rodziców na impreze? 2010-08-10 15:44:21; Co mam zrobić? Jak namówić rodziców, żeby pozwolili mi nie iść do szkoły? Co zrobić, żeby nie iść do szkoły? 2012-02-20 19:29:51; Jak namówić rodziców, aby pozwolili iść do kina? 2014-05-03
fot. Adobe Stock, Viacheslav Yakobchuk Długo nie było wiadomo, czy pojedziemy na tę wycieczkę. Jedni rodzice mówili, że Francja to świetny pomysł. Inni, że strach tam jechać. Dlatego nasza wychowawczyni dwoiła się i troiła, żeby przekonać wszystkich, że nic nam nie grozi, bo będziemy mieszkali z daleka od Paryża, który wprawdzie zwiedzimy, ale tylko jednego dnia (to było tuż po zamachu na redakcję „Charile Hebdo”). A poza tym będziemy jeździć po starych zamkach i cudownej okolicy. – Proszę państwa, proszę pamiętać, że taką niską cenę wycieczki zawdzięczamy temu, że szkoła nawiązała kontakt z jednym z francuskich miast i prowadzi wymianę uczniów. Tutaj szczególne podziękowania należą się naszej nauczycielce języka francuskiego, która zabiegała o to od lat – tłumaczyła rodzicom podczas zebrań. – No i spora grupka uczniów z naszej klasy wybrała ten język jako drugi. Dla nich ta wycieczka będzie szczególnym przeżyciem, okazją do sprawdzenia się. Chociaż ja uczyłem się niemieckiego, też chciałem jechać. Było mi wszystko jedno, czy pojedziemy na zieloną szkołę do Francji, czy gdzieś w Polsce – byle by nie było lekcji. Miałem czternaście lat, a wtedy każdy pretekst jest dobry, aby nie iść do szkoły. Przyglądali mi się podejrzliwie Moi rodzice się wahali, ale w końcu wpłacili pieniądze. I tak cała klasa ruszyła autokarem do Francji. Co za emocje! Większość z nas nigdy wcześniej nie była za granicą. W pensjonacie, w którym zamieszkaliśmy, mieliśmy wykupione skromne posiłki. Dziewczynom wystarczyły, jednak chłopcy pierwszego dnia chodzili głodni. Na szczęście blisko był supermarket, a w nim dział z pieczywem. Smak francuskich bagietek, którymi się opychałem, zapamiętam do końca życia. I to, co się zdarzyło po naszym powrocie. Rozmowny to ja byłem z kolegami, wiadomo. Kiedy rodzice przy kolacji próbowali ze mnie wyciągnąć, jak było we Francji, odpowiadałem półgębkiem. – No dobrze, będzie jeszcze czas na wrażenia, pewnie jesteś zmęczony. Wypakuj tylko jeszcze swoje rzeczy, nastawię pralkę – poddała się w końcu mama. Rzuciłem brudne ubrania w łazience i padłem na łóżko. Kilkunastogodzinna podróż dała mi się we znaki: spałem jak zabity. Rano nie zwróciłem uwagi na to, że rodzice przyglądają mi się dziwnie i już nie wspominają o Francji. Chociaż mieliśmy przed sobą cały weekend, wcale nie domagali się relacji ze zwiedzania. Mnie było w to graj – od razu pognałem do kumpli, żeby przez wiele godzin wyżywać się w strzelankach. Jednak w poniedziałek w szkole wybuchła bomba. Moi rodzice poszli do dyrektorki i zrobili awanturę, że dzieci podczas wycieczki… nie były dostatecznie pilnowane. – Oni robili, co chcieli! Zamiast zwiedzać zabytki, jak to było zaplanowane, całe dnie spędzali na grach hazardowych! Nie za to zapłaciliśmy! – gorączkowali się. Nauczycielka popłakała się ze śmiechu Dyrektorka podobno zbladła jak ściana. Chciała zawołać naszą wychowawczynię, ale ta po wycieczce się pochorowała i poszła na zwolnienie. Dyrektorka jednak postanowiła „zebrać dowody” i zaczęła nas przesłuchiwać. Nie miałem pojęcia, o jakie „gry hazardowe” chodzi. Męczyła mnie w swoim gabinecie godzinę. Mówiła, że moi rodzice mają dowody, i że jak się nie przyznam, to pewnie wylecę ze szkoły. A jeśli powiem prawdę, to najwyżej obniżą mi stopień z zachowania. – Z kim chodziłeś grać w kasynie? – dręczyła mnie dyrektorka. Byłem spocony jak mysz. Omal się nie wygadałem, że raz z chłopakami kupiliśmy w supermarkecie tanie wino w kartoniku i wypiliśmy je wieczorem w naszym pokoju. Za to faktycznie mogli nas wyrzucić ze szkoły! Pewnie im o to chodziło. No bo o jakie kasyno?! Rodzice nie chcieli ze mną rozmawiać, bo „zawiodłem ich zaufanie”. Byłem przerażony. W końcu wieść o aferze dotarła do naszej wychowawczyni, która mimo gorączki przyjechała zdenerwowana do szkoły. Zamknęły się z dyrektorką w gabinecie. Sekretarka opowiadała potem, że nasza pani wyszła z niego płacząc, ale… ze śmiechu. – Czy twoi rodzice mogą dzisiaj przyjść do szkoły? Trzeba sprawę gier hazardowych wyjaśnić do końca – powiedziała do mnie i dodała: – Nie martw się, Tomku! Przyszli oboje. – Czy mogą państwo pokazać mi dowody na to, że podczas wycieczki uczniowie grali w gry hazardowe? – poprosiła. Moja mama z zasznurowanymi ustami bez słowa wyjęła z torebki garść kwitów i położyła je oskarżycielskim gestem na ławce. Spojrzałem na nie i wytrzeszczyłem oczy. – Ale… – zacząłem. Wychowawczyni gestem kazała mi zamilknąć, po czym wyjęła jakiś wydruk z komputera. To było zdjęcie francuskiego supermarketu, takiego samego jak ten, w którym robiłem zakupy. A na nim wisiał wielki neon: Casino. – Casino to sieć supermarketów, bardzo popularnych we Francji – wyjaśniła moim rodzicom, już czerwonym na twarzach. – A to, co państwo przynieśli jako dowody na uprawianie hazardu, to nie są bilety wejściowe do kasyna, tylko zwykłe paragony z kasy. Czytaj także:„Koleżanki dziwią mi się, że kocham swojego męża. Dla nich normą jest, że męża się toleruje, a nie lubi”„Nie cieszyłam się z ciąży, ale liczyłam na wsparcie rodziny. Gdy okazało się, że noszę chore dziecko, mąż uciekł do innej”„Nauczycielka gnębiła swoich uczniów i przyklejała im taśmą ręce do stolika. Dzięki moim córkom, żmija dostała za swoje”
Bunt nastolatka musimy po prostu przetrwać.Dla rodziców często jest on koszmarem, jednak to dla dziecka jest prawdziwym rollercoasterem. Łatwiej będzie nam poradzić sobie z buntem nastolatka, jeśli zrozumiemy, że nie buntuje się on przeciwko nam, że to burza hormonów sprawia, iż niewiele potrzeba, aby rozpętała się afera.
zapytał(a) o 22:12 Jak SKUTECZNIE przekonać rodziców , by nie iść jutro i w piątek do szkoły ? Za najlepsze odp. które poskutkuję dam n a j . ;DNie chce mi się iść do szkoły, nie chcę też kłamać , mam bardzo duże sumienie . x/ .. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 22:43: no tak najłatwiej sylulować np. chorobe no bo co innego :) podchodzisz do mamy i mowisz mamusiu glowka mnie boli i mow jakbys sie piescila ale mow to jakbys była taka no słaba mow tak cicho potem popros mame o leki mama da tabletke noi powoli idziesz do pokoju tabletke ź jakas chowasz w poszefke a i jesli to syrop wypluj to do zlewu potem połóż sie na łóżku i przysypiaj weź jakąś miske do której możesz wymiotować noi oczywiście rozne przyprawy keczup itp weź nalej do miski trochę wody wymieszaj to z przyprawami i gotowe potem wolaj mame zrób tak 3-4 razy oczywiscie te wymioty połóz sie wcześniej spać np rozgrzez se czyms czolo np. trzyj je albo przyłóż do gorącego kaloryferu aaa i badz w jakiejs bluzie tak żebyś sie zgrzała noo y jestes juz w łóżku chlapnij se pare kropelek wody na czoło ze niby sie zgrzałaś noi i dalej cos pieprz!ysz ze cie cos boli mamo ja nie wytrzymam itp :) powodzenia trzymam kciuki ♫ no w sumie jest tu troche klamstwa ale inaczej sie nie da żeby cb nie bolało chyba zę wolisz zeby cie nap!ier!da!lał brzuch bo jezeli tak to straciłał 5 min na twoja odp PS. Kobieto nie da sie symulowac choroby bez kłamstwa :) Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 22:32 Hmm... Udawaj że jesteś chora. Wieczorem zacznij kaszleć i powiedz, że Cię gardło boli i wgl niedobrze Ci jest. Rano weź termometr i rozgrzej go w dłoniach lub przyłóż na chwilę do kaloryfera. Potrzyj też policzki, żeby zrobiły Ci się czerwone. Kiedy mama wejdzie do Twojego pokoju, pokaż jej termometr (że masz gorączkę), kaszl i pociągaj nosem, jakbyś miała tak ostatnio i pozwoliła mi zostać w domu. Tobie też życzę powodzenia. ;) blocked odpowiedział(a) o 22:14 Jeżeli nie chcesz iść do sql ? To normalka u mnie ! ;o ;DZwykle sie mówi że głowa mnie boli i takie tam ;/Więc udawaj chorą i słabą ! Może poskutkuje ale jutro i tak szósto-klasiści pisza testy ! love. odpowiedział(a) o 22:16 mhm ;)Powiec im że masz jutro i pojótrze bardzo luźne lekcje i że ci się nie opłaca na nie iść, że mało kto przyjdzie ;)no albo że za to jak będziesz mogła zostać pomożesz rodzicom a w czym to nie wiem ;palbo powiedz że ci się nie chce ;P prosto i otwarcie ;) mała_xD odpowiedział(a) o 22:17 powiedz ze pani się na ciebie uwzięła i będzie pytać a po Weekendzie może zapomni blocked odpowiedział(a) o 22:31 Jejku... to jak Ty chcesz nie iść do szkoły, skoro nie chcesz ich okłamywać? Jeżeli np. zjesz surowego ziemniaka, to też się liczy jako kłamstwo. Jak tak podchodzisz do tego, to powiedz, ze Ci się nie chce. Choć wątpię, że to zadziała. Mi się jutro też nie chciało iść, więc powiedziałam, że są zawody sportowe i nie ma lekcji, modlę się tylko żeby nie zadzwonili ze szkoły, że znów wagaruję. Ty możesz zrobić to samo, a jeśli nie to udawaj że źle się czujesz, albo powiedz, że jutro nikt nie idzie do szkoły, a Ty sama iść nie będziesz. Z resztą, jak nie wstaniesz siłą Cię z łóżka nie wyjmą. zwiń się na łóżku z bólu i powiedz,że cię strasznie brzuch boli...(jak się poryczysz,to lepszy efekt:xDjak nie umiesz udawać,to zjedz grochówkę i popij kolą...kibelek i wiadro GWARANTOWANE(działa dni) blocked odpowiedział(a) o 22:37 Ja tam siedze przy stole gapie się w mame lub tate i czekam aż wybije godzina pójścia do szkoły. Wciąż się na nich gapie. Nagle mama odpowiada, że mam iść do szkoły. A ja sobie tak mruczne i mówię, że mi się nie chce i skutkuje XD A jak jest sam tata to mu mówie, że nie chce iść a on mówi, że to o demnie zależy i mogę robić co chce XDMoi rodzice są cudowni XDA co do ciebie mmhm... 1Udawanie choroby2 Błaganie na kolanach3 (kłamstwo) mówisz, że nie masz lekcji XD4 Powiedz, że nie chcesz iść do szkoły bo jesteś nieprzygotowana i masz stresa...Dobra chyba nie pomogłam... ale na moich to działa. Ale staram się nie kłamać. blocked odpowiedział(a) o 22:48 aaa i nie pronuj wszystkich propozycji wybierz pare npp 2 które ci sie spodobały ak weźmiesz wiećej rodzice sie skapna :( serio Po prosu idź. Albo pogadaj z mamą, ładnie poproś, nie krzycz, nie płacz, nie błagaj na kolanach. Po prostu pogadaj z nią. Obiecaj, że nadrobisz jeszcze w piątek. Nie udawaj żadnej choroby... Broń Ci Boże... Możesz się doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji... a nawet włoska śmierci... Mój kolega kiedyś udawał chorobę... włożył termometr do kaloryfera... Dostał silne leki i przez to wylądował w szpitalu... Nie mógł także odmówić leków, bo mama by się darła na niego, żeby brał, bo nie wyzdrowieje... Nie mógł też się przyznać, bo by dostał ogromny owal... Bał sie przyznać... Teraz ma problemy ze zdrowiem i już tak mu zostanie do końca życia... Najlepiej napisz do fundacji "Porady ze szkolnej ławki" oni tu powinni dać ci najlepszą radę... Ja u nich czuję się idealnie... Zawsze idealnie rozwiązują moje problemy... Wiem, że zawsze mogę na nich liczyć...To konto zostało założone, aby fachowo pomagać Wam w różnych, nawet wstydliwych sprawach. Tu nikt Was nie wyśmieje, każdy postara się w 100% zrozumieć Wasz problem i dać z siebie wszystko w 22226419e-mail: sposob_na_problem3@ internetowa: ZuzAnia odpowiedział(a) o 00:04 Idź spac o Ustaw sobie budzik pół godziny zanim budzi Cię mama albo przeważnie wstajesz. Zakryj głowę poduszką. Gdy już musisz wstać wyglądasz na całą czerowoną. Jesteś w dodatku nie wyspana. Gdy ktoś zawozi Cię do szkoły i czekasz połóż się na kanapę i mów że zimno Ci. Jeśli musisz iść do szkoły mniej-więcej na trzeciej lekcji powiedz że źle się czujesz. Nauczyciel musi zawiadomić rodziców A oni raczej po Ciebie przyjadą. Albo rób tak żeby nauczyciel widział że źle się czujesz. A gdy spyta się czy dobrze się czujesz odpowiedź że tak. Znając życie zadzwoni i powie twoim rodzicom że słabo wyglądasz. Ps jak już w domu pozwolą ci zostać przed pójściem do szkoły powiedz takie " O nie! Tyle nadrabiania!" Powiedz że masz okres to powinno pomóc KATYA123 odpowiedział(a) o 21:31 Ja jak mamy nie ma w domu to pisze i wydzwaniam i mówię że coś tam boli i potem pisze że nie dam rady iść do szkoły i mama mówi żebym została i tak od 4 dni w domku Kłamstwo to udawanie, więc żadne z tych jest bez kłamstwa blocked odpowiedział(a) o 22:14 Możesz zrobić sobię "sztuczną chorobę". Zjedz trochę chipsow potem napij się coli a potem zjedz trochę proszku do pieczenia i wyjdź na zimne powietrze w majtkach lub w przewiewnym ubraniu. Choroba gwarantowana! Prubowalem. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Rodzina • Autor: Tomek34 2015-11-14 19:10:03 2 odp. Tematy: jak przekonać rodziców rodzice jak rozmawiać z rodzicami rozmowa z rodzicami. Fajne +25 Głosuj. Hejka. Ja piszę tu z problemem, że po 1 mama cały czas mówi, że jestem leniwa, a po 2 nie chce kupować mi ubrań ani nowych butów. Nie myślcie sobie, że jestem jakaś
Co zrobić aby nie iść do szkoły? Wczoraj bardzo źle się czułam i zemdlałam ,więc dziaj zostałam w domu.Dzisiaj się czuje podobnie przez co nie poszłam dziś do szkoły.Nieczuje się dzisiaj dobrze i na siłach aby jutro iść ale moja mama twierdzi że zmyślam i mi każe iść.Co mogę zrobić aby ją przekonać.(PROŚBY I ROZMOWA
Zobacz 8 odpowiedzi na pytanie: Co zrobić żeby nie iść do szkoły? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1853)
Jak przekonać rodziców na domówke na całą noc ? w piątek , 12 lutego mam urodzinki ; D moja kolezanka ma wolną chate , i miałyśmy plan żeby zaprosic do niej znajomych i świetowac tam moje urodziny ; ) bedzie procentowo , kupimy alkohol , i miałysmy nawet załatwić od kogos ' maryśke ' , ale pomyślałysmy że lepiej bez mari huany . jak przekonać rodziców żeby puścili mnie na
Αнтоμխ рጯ щиշоζаሾуδ
Րюքещիτуκи ωдоρረթ ևψиш
Jak oszukać rodziców, co do bierzmowania? 2009-12-27 15:21:28; Jak oszukać rodziców żeby nie iść do szkoły? 2019-01-27 18:47:43; Jak oszukać rodziców? 2013-05-25 17:55:33; Jak oszukać rodziców że the sims 3 to mądra gra? 2011-10-03 16:59:26; Jak oszukać rodziców aby nie iść do szkoły? 2011-04-23 22:38:07
Jak przekonać rodziców żeby jechać na koncert? 2018-01-28 13:55:43; Jak przekonać rodziców żeby jechać do kina ? 2012-10-02 16:36:22; Jak przekonać rodziców żeby jechać na paradę równości za rok 2019-07-11 19:07:34; Jak przekonać rodziców żeby nie jechać do Anglii 2015-02-11 17:17:20
Jednak ból stawał się coraz silniejszy. W końcu o szóstej rano obudziła rodziców, żeby powiedzieć im o swoich dolegliwościach. Ci stwierdzili, że na pewno symuluje: - Byli przekonani, że udaje, żeby nie iść do szkoły - powiedziała na nagraniu. Następnego dnia, przed wyjściem z domu dziewczyna udała się do toalety.
Jak przekonać rodziców, żeby puścili mnie samego w podróż pociągiem? Jw. Chciałbym jechać z Kołobrzegu do Gorzowa Wlkp. samemu pociągiem na majówkę do znajomej i na koncert (akurat to jest opcjonalne, ale no). Mam 14 lat, jestem odpowiedzialny i dość "ogarnięty". Błagam, pomóżcie, strasznie zależy mi na tym wyjezdzie.
Często podczas takiego gap year wykonujemy mnostwo czynności przynoszących wartość. Na pewno pracować, by odłożyć jak najwięcej pieniędzy, które później zainwestujesz w siebie, a wiesz, że później będzie je trudniej odłożyć – czy to pieniądze na studia, na mieszkanie, samochód, a nawet we własne ciało.